|

Wasze hity

  1. 25 lat niewinności. Sp...
KEI

Od 12 lutego kina znów otwarte !!

Od miesięcy miłośnicy X muzy nie mieli możliwości oglądania seansów w kinach. Od dnia 12 lutego kina znów mogą być otwarte

Z otwarciem się dla widzów wstrzymały się na razie multipleksy: Multikino, Cinema City oraz Helios. Otwarte są za to w większości kina studyjne !

Granatowy Prawie Czarny

Dark Blue Almost Black
Reżyseria: Daniel Sanchez Arevalo

Repertuar filmu "Granatowy Prawie Czarny" w Krakowie

Brak repertuaru dla filmu "Granatowy Prawie Czarny" na dziś.
Wybierz inny dzień z kalendarza powyżej.

Plakat filmu Granatowy Prawie Czarny
Tytuł oryginalny: Dark Blue Almost Black
Czas trwania: 105 min.
Produkcja: Hiszpania , 2006
Premiera: 30 marca 2007
Dystrybutor filmu: Vivarto

Reżyseria: Daniel Sanchez Arevalo
Obsada: Quim Gutierrez, Marta Etura, Raul Arevalo

Granatowy Prawie Czarny to stan umysłu, to niepewna przyszłość, to kolor: kolor, który nie zawsze rozpoznajemy i który zmienia się w zależności od światła, otoczenia i nastroju.
Jorge (Quim Gutiérrez) niewiele ma do stracenia. Dokładnie tyle, aby bez żalu zacząć życie na nowo. Pożegnanie z despotycznym ojcem, dozorcą w jednym z drogich apartamentowców, przebiega na tyle burzliwie, że ten dostaje udaru mózgu. Dla Jorge czas zatrzymuje się w miejscu.



Średnia ocena: 5.0
rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0
Oceniono 2405 razy. | Oceń film

Wasze opinie

Kasia 16. maja 2010, 2:05

piekny.

gogosia 29. stycznia 2008, 5:54

moim zdaniem film jest wiecej niz słaby, wyszłam zkina rozczarowana.pomysł niezły, gorzej z realizacja.ani smieszny ani smutny ani ciekawy.nijaki i nudnawy.

Orkanaugorze 29. października 2007, 3:05

Jakże hiszpański
A tak przy okazji, to przypomniał mi się niemiecki film "Światła". Trochę podobny temat, ale jakże inne ujęcie! Ciekawa szansa na porównanie typów wrażliwości i mentalności.
"Światła" był bardzo niemiecki właśnie - przyciężki, skrajnie pesymistyczny, wręcz depresyjny (co uchodzi w Niemczech za objaw wysokiej klasy), kolorystyka szara, oddziaływanie na zmysły zredukowane do minimum (liczy się tylko logika!), przekonanie o tym, że im bardziej na Wschód, tym gorzej.
Film hiszpański ujmuje temat całkiem inaczej: z liryzmem, w ciemnych kolorach, a przede wszystkim w myśl zasady: jakąś poważną prawdę najlepiej powiedzieć poprzez żart.

Orkanaugorze 29. października 2007, 2:36

Wybitny, mądry i bardzo europejski
Ten film doskonale oddaje atmosferę impotencji z wyboru.
Bohaterowie mogliby coś zrobić, by wyrwać się z nieszczęśliwych żywotów, które pędzą, ale to wymaga odwagi do podjęcia kroków drastycznych. Tę odwagę ma tylko Paula, która próbuje zajść w ciążę z byle kim, aby poprawić swoją sytuację w więzieniu. I ta odwaga zostaje nagrodzona: dziewczyna osiąga nawet więcej niż zamierzała - znajduje miłość.
Reszta postaci pozostaje bierna wobec losu. Jorge próbuje rzekomo zmienić swoje życie, ale (pod/świadomie) zabiera się do tego tak nieudolnie, że jego próby nie odnoszą skutku. Jedyne na co go stać, to zmiana o tak minimalny niuans jak między kolorami granatowym a prawie czarnym. Za jego życiowe niepowodzenia naturalnie ponoszą winę wszyscy, tylko nie on sam.
Jego brat Antonio chciałby nawet wyrwać się z zaklętego kręgu porażek życiowych. Ale i on nie stawia na siebie, tylko na innych: na brata, który ma zatrzymać przy nim Paulę, na Paulę, która ma nadać sens jego życiu, na pieniądze matki, które mają mu ułatwić start. Antonio przegrywa również dlatego, że swoje cele próbuje osiągnąć dzięki przekrętom.
A Israel - przyjaciel Jorga? Jego wybór to obłuda, udawanie, że wszystko jest w porządku i że nie ma sprawy. Israel, podobnie jak jego ojciec, nie ma odwagi na uczciwość wobec siebie, woli małą stabilizację, w której nie jest wprawdzie szczęśliwy, ale przynajmniej nie musi podejmować żadnej decyzji, a więc i ponosić jej konsekwencji.
Letargię i wewnętrzny paraliż protagonistów doskonale symbolizuje postać sparaliżowanego ojca Jorga, a wewnętrzne więzienie jest zestawione z tym autentycznym.
Jest to także opowieść doskonale oddająca nastrój młodego pokolenia w krajach zachodniej Europy, żyjącego marzeniami o obiecanym sukcesie, który jakoś nie chce nadejść, pokolenia mającego poczucie braku szans (Natalia).

To film mądry, świetnie zagrany i sfotografowany. A do tego potrafiący podać inteligentny temat w lekki, choć nie płytki sposób, co jest wielką sztuką. Mimo, że połowę seansu widzowie pokładają się ze śmiechu, obraz jeszcze wiele godzin po wyjściu z kina "pracuje" im w głowach.

klaudia 23. września 2007, 0:13

!
Powyższe opinie są dobre, ale nie pociągające. A według mnie film właśnie taki był. Ujął mnie kontrast dramatu z komizmem, nie tworzący bełkotliwego misz-maszu. No i oczywiście uroda bohatera ;)

rene 12. września 2007, 1:07

w skali od 1:10 -> 5,5
dobry - ale nie bez omdlania z zachwytu, tragiczna sytuacja opowiedziana smiesznie, kilka ladnych zdjec
daje do myslenia ale tylko przez jeden wieczor a nie przez tydzien

.m.a.r.y. 7. września 2007, 21:12

dobry.naprawde.nie przecietny,poprostu dobry
ladna muzyka,ciekawa,zakrecona fabula.milo sie oglada w kinie.nie zalowalam ze go obejrzalam,a czesto zaluje ze bylam na jakims filmie.
wiec warto go zobaczyc.

owoce sadu 30. sierpnia 2007, 20:40

dobry.
dobry nie wybitny.
polecam.

debwil 19. sierpnia 2007, 17:08

polecam
bardzo polecam

anka 15. lipca 2007, 12:05

Polecam
Film daje do myślenia - ukryte pragnienia, dojrzewanie, pierwsze prawdziwe wybory, świetnie poprowadzone wątki- sparaliżowanego ojca, przyjaciela geja, nawet brata kretyna;) Ciąg przejmujących obrazów i piękej muzyki- czekam na inne filmy reżysera.

chmu 5. czerwca 2007, 15:49

O wrażliwym, który nie chce dać się omamić
Zgadzam się, świetne europejskie kino.

eche 27. maja 2007, 11:37

bez zachwytu
z mojego punktu widzenia - tj. 6 miejsca w piątym rzędzie, określonego stanu umysłu i takiej też sytuacji osobistej, spróbuję opisać o czym dla mnie jest ten film. bez zachwytu.
jest o tym że są ludzie którzy tkwią w sytuacjach które są ubocznym produktem decyzji które ktoś podjął za nich lub podjęły się same mimochodem, biegiem zdarzeń
jest o tym że tkwienie w takich sytuacjach nie prowadzi do niczego
jest o tym że te sytuacje można zmienić tylko decyzją własną i świadomą ale nikt nie gwarantuje że to co się wybierze w zamian będzie lepsze od tego co się porzuciło
jest też o tym że brak decyzji to też decyzja
jest o tym że nawet jeśli to co się wybierze nie będzie lepsze to akt wyboru ma wartość samą w sobie
jest o tym że rodzina to miejsce gdzie mogą dziać się rzeczy wszelkie
jest o tym że ludzie i rzeczy nie zawsze są takie jakie wydają się być
nie jest o szczęściu ani o miłości ani o tym że jak się chce to można pokonać wszystkie przeciwności

jest o tym że uprawianie z kimś seksu sprawia że się do tego kogoś przywiązujesz na równi z tym że jest o tym że lepiej nie podglądać ludzi przez okno

do Mijagi: tylko Twój komentarz przed pójściem do kina zapadł mi w pamięć, pewnie dlatego że był jedynym krytycznym i tylko on powracał podczas filmu - ale raczej jako hipoteza do falsyfikacji
doszłam do wniosku że jest to nadmierna redukcja sensu, choć nie można odmówić jej dobrego brzmienia. pozdrawiam.

crusty 20. maja 2007, 22:57

nuda, nie polecam

Pablo&Rylska 11. maja 2007, 12:43

Dobry, polecam
Taki kurna życiowy. W życiu dzieją się różne dziwne czasem tragiczne żeczy i większość filmów koncetruje się na tych tragediach a tutaj fajnie pokazują jak przechodzi się na tym do porządku dziennego i żyje dalej.

Fini 11. maja 2007, 0:15

Swietne Hiszpanskie Kino !
Bardzo dobry film. Polecam każdemu kto lubi Europejskie kino... Oby więcej tego typu filmów :))

NEGATYW 3. maja 2007, 19:13

Ciemna strona rzeczywistości...
Miłość syna do ojca i odwrotnie.Wynaturzenie ojca, skrywane przed synem itd.Wielowątkowa akcja, a dopełnieniem jest fantastyczna muzyka urzekająca pięknem brzmienia. Polecam

asia 28. kwietnia 2007, 21:26

bardzo przyjemny!
fantastyczny na mile spedzenie wieczoru. wielowatkowosc akcji splata sie z fantastyczna muzyka, naprawde polecam, nie tylko fanatykom hiszpanskiego kina!:)

mojobeat 15. kwietnia 2007, 17:22

Oby więcej takich filmów...
Po obejrzeniu go w kinie zastanawiam się dlaczego u nas nie mogą powstawać filmy tego kalibru. Jesteśmy za mało tolerancyjni? Nie potrafimy znaleźć stosownego dystansu do własnych problemów? Czy może nie potrafimy obserwować drugiego człowieka na tyle dobrze, aby wyciągać z tego wnioski? Ciepło-gorzki humor głownych bohaterów przeplata się tutaj z trudnościami, z którymi zmagają się w życiu. Reżyser sugeruje, że czasami wystarczy pójść na siłę w stronę własnego szczęścia, aby odnaleźć to czego nam brakuje.

sloneczko 15. kwietnia 2007, 9:01

Zachwycona pozytywnie :)
Film nie jest z typu smutnych, długich, przewidywalnych romantycznych historii. Opowiada o trudnych wyborach w życiu w sposób bardzo przyjemny, momantami zabawny. "Granatowy Prawie Czarny" ujął mnie przede wszystkim dzięki bliskości do życia realnego. Bo w końcu zawsze nalezy ryzykować. I zmiany są bardzo ważne i mogą być tylko na lepsze, jak juz jest calkiem szaro. A wtedy życie nie bedzie jednego koloru. A miłośc nie może być przyzwyczajeniem :) warto;D

mijagi 14. kwietnia 2007, 18:37

prawie nic ciekawego
przesłanie w jednym zdaniu zmieścić można: jak z kimś uprawiasz seks, to się do niego przywiązujesz.
emocje zupełnie pokpione, człowiek wychodzi z kina i ma o bohaterach pojęcie na poziomie plotkarskim. serdecznie odradzam z całym szacunkiem do zachwyconych. zachwyconym tylko pozazdrościć wrażliwości i otwartości, na które jednak nie wszystkich stać.to taki komentarz dla równowagi:) pozdrawiam.

Dodaj nowy komentarz Granatowy Prawie Czarny

Twoja opinia o filmie:

Repertuar kin na telefonie

Teraz w kinach

Premiery

26 lutego
15 lutego
12 lutego

Zapowiedzi

5 marca
12 marca
13 marca
19 marca
» więcej zapowiedzi

Repertuar Kin